Efekt kumulacji – efekt lawiny

Już jakiś czas temu przekonałam się, że każda czynność, która jest powtarzana regularnie rośnie w siłę i zaczyna przynosić coraz większe efekty. Jest to przykład efektu kumulacji. Porównuję to do lawiny śnieżnej. Lawina zaczyna się od nagromadzania śniegu. Masa śniegowa kumuluje się aż warstwy śniegu są zbyt duże i ciężkie aby leżeć jedna na drugiej i stać w miejscu. Warstwy śniegu przybierają coraz większe rozmiary, aż zaczynają staczać się w dół z coraz większym impetem.

Podobnie jest z pomompowaniem wody z wykorzystaniem starodawnej studni. Pompujemy z impetem i siłą, ale nie ma wody. Pompujemy i pompujemy i nic, ani kropelki wody. Może na naszym czole pojawią się kropelki potu, ale wody nawet mililitra. Łatwo się poddać myśląc, ehh ta pompa chyba jest popsuta albo zapowietrzona. Coś tu nie gra. Chyba dam sobie spokój. Jeśli jesteśmy jednak konsekwetni będziemy pompować i pompować, aż pojawi się pierwsza kropelka wody. Potem popmpujemy dalej aż pojawią się dwie krople, trzy krople…a potem ….strumień wody! WoW! Teraz można napełnić całe wiadro! Ale ileż wysiłku to kosztowało na samym początku. Początki są zawsze najtrudniejsze i wymagają największego nakładu pracy. Metafora pompy ilustruje jak ciężkie są zawsze początki. Na początku nie widać żadnych rezultatów, dlatego tak łatwo jest się poddać jeszcze w brzedbiegach.

Wszystko to co generujemy swymi myślami, słowami i czynami, w pewien sposób do nas powraca. To trochę jak z rzucaniem kamieni w wodę. Gdy rzucimy kamyk do jeziora, to na tafli wody pojawią się kręgi. Im większy kamyk, z im większą siłą ciśnięty, tym większe okręgi pojawią się na wodzie. Jeśli postanowisz wrzucić coś w odmęty Internetu – tekst, muzykę, pomysł, kurs, podcast, to zaczniesz tworzyć kręgi, drgania, wibracje…kręgi te zaś i drgania zaczną mieć wydźwięk w twoim życiu. Naszym życiem rządzą takie same prawa jak te zdefiniowane przez naukę. Aby była reakcja, musi wpierw być akcja. Akcja i reakcja to niekończąca się zabawa. Jeśli jesteśmy bierni i nie podejmujemy żadnego działania, nie mamy co liczyć na zmianę. Bierność prowadzi do marazmu. Jeśli nie ma akcji z naszej strony, nie ma reakcji. Im częściej i konsekwentniej powtarzana jest akcja, tym większa i częstsza reakcja! I to jest właśnie klucz to sukcesu: konsekwencja w działaniu.
“Sukces nie polega na właściwym robieniu pięciu tysięcy różnych rzeczy, ale na zrobieniu właściwej rzeczy pięć tysięcy razy.” Darren Hardy
Nasze życie jest o wiele bardziej plastyczne niż nam się wydaje. Jesteśmy kowalami własnego losu, reżyserami własnego życia. W kuźni naszego życia mamy narzędzia takie jak myśli, słowa, emocje i czyny. To od nas zależy jak wykorzystujemy te narzędzia. Problem tylko w tym, że ludzie boją się kształtować swe życie bardziej odważnie. Boją się marzyć i wyobrażać sobie wspaniałe rzeczy. Ograniczają swoją wizję i pole działania. Ale żeby umiejętnie kształtować swe życie, trzeba najpierw nauczyć się konsekwentnie rzeźbić, modelować i projektować każdą godzinę, każdy poszczególny dzień. Bez projektu i pomysłu, nie będzie super rezultatów. Bez pomysłu i projektu, rezultaty będą mierne, nudne, nijakie, przeciętne. Aby rezultaty były WoW i zapierające dech w piersiach, musimy mieć przemyślane projekty, musimy też żyć o wiele odważniej.

„Nie brakuje nam odwagi, bo sprawy są za trudne. To sprawy są za trudne, bo brakuje nam odwagi”. Seneka
Jeśli chodzi o dążenie do celu i realizowanie swych marzeń, odwaga jest prawdę powiedziawszy najważniejsza. Ludzie którzy odnieśli największy sukces w życiu nie trwonili czasu na rozkminianie jak założyć i prowadzić nowy biznes, jak stworzyć nową markę lub firmę, po prosty zakładali ten biznes lub tą działalność a potem rozprawiali się z wszelkimi i wątpliwościami, wyzwaniami i nowościami w trakcie działania. Tak na przykład postępował Richard Branson. Sam w swej autobiografii pisał, że gdy zabrał się za tworzenie własnej linii lotniczej nie miał żadnego doświadczenia w lotnictwie! Po prostu chciał zaoferować pasażerom coś czego nie oferowała żadna inna linia lotnicza w tamtym czasie – znakomitą obsługę konsumencką, poczucie prestiżu i komfortu, poczucie wyjątkowości. To właśnie Richard wpadł na pomysł aby oferować pasażerom transfery taksówką z hotelu na lotnisko. To on też wpadł na pomysł umieszczania ekranów w zagłówkach siedzeń, oferując pasażerom rozrywkę podczas lotu. Branson pisał, że gdy biznes nabierał rozpędu wynajmował on ekspertów, którzy mu doradzali. Tak właśnie wygląda zdobywanie szczytów i życie pełną piersią – odważnie i konsekwentnie.
Bój się i rób!
Sama niedawno przekonałam się, że najwspanialsze rzeczy leżą po drugiej stronie strachu. Słyszałam ten zwrot wiele razy, ale chyba pierwszy raz prawdziwie wdrożyłam go w życie, gdy wybrałam się sama do Indii. Strach przed podróżą był spory. Bałam się, że sobie nie poradzę, że nabawię się problemów żołądkowych, że to, że tamto. Kiedy jednak odważyłam się pojechać, to już po tygodniu wiedziałam, że wyjazd do Indii był jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. W Indiach zostałam dziewięć tygodni i gdyby nie obowiązki pracownicze w Anglii to przedłużyłabym mój pobyt o kilka dodatkowych tygodni. Ukończyłam 500-godzinny kurs na instruktorkę yogi w Rishikesh, pogłębiłam swoją wiedzę na temat pranajamy, poznałam mnóstwo ludzi z całego świata, zakochałam w indyjskim jedzeniu, zachwyciłam gościnnością Indusów. Naśmiałam się, wyśpiewałam się i wytańczyłam za wszystkie czasy. Mój wyjazd do Indii był fantastycznym przeżyciem, a problemów żołądkowych nie doświadczyłam wcale. Wróciłam ożywiona, z głową pełną nowych pomysłów, bardziej kreatywna i odważniejsza! Do odważnych świat należy! Mamy tylko jedno życie i trzeba je przeżyć najpełniej i najpiękniej jak się da.

