Dlaczego umieramy? Jaki jest sens śmierci?

Ludzie często zastanawiają się nad sensem życia, rzadziej jednak nad sensem umierania. Kiedy tak rozważam o życiu i śmierci to dochodzę do wniosku, że istnieje sens w śmiertelności i skończoności wszelkiego stworzenia, w tym człowieka. Bo jak wyglądałoby nasze życie gdybyśmy byli długowieczni? Czy mielibyśmy do czegokolwiek motywację? Jaki byłby sens w staraniu się gdybyśmy wiedzieli, że nasze życie nie ma kresu? Po co miałabym wstawać o poranku, gdybym wiedziała, że przede mną są miliony, jak nie miliardy kolejnych poranków? Pewnie wszystko odkładałabym na później. Każdy by tak robił. Kiedy mamy świadomość nieuchronnej śmierci, to bardziej cenimy każdy dzień. Każdy dzień jest darem i skarbem. Każdy dzień należy przeżyć pięknie i wartościowo.

 Kiedy obserwuję przyrodę podczas moich południowych spacerów po lesie widzę, że tak naprawdę nic się nie kończy. Jest tylko pewien cykl…drzewo obumiera, staje się próchnem, gnije. Zaczynają na nim żerować wszelkiego rodzaju insekty oraz grzyby. Drzewo potem zamienia się w ściółkę, które staje się pokarmem dla leśnego runa. I tak trwa nieprzerwany cykl. Drzewo zakończyło swe życie jako drzewo, ale cała jego materia przekształciła się w inną formę. Myślę, że podobnie jest z człowiekiem. Po śmierci obumiera nasza fizyczna powłoka, ale nasza energia i dusza scala się ze Źródłem, z Wszechświatem. Możliwe, że nasza życiowa energia, nasz duchowy pierwiastek znowu obierze materialną formę w nowym wcieleniu. Tego tak naprawdę nie wie nikt. I dlatego właśnie zarówno życie jak i śmierć pozostaną dla nas wielką tajemnicą.

Leave a comment